Szukaj

Dlaczego Len to moja ulubiona tkanina

Agnieszka, 08.09.2020
Dlaczego Len to moja ulubiona tkanina

Był taki czas, że najbardziej lubiłam szyć z wełny. Skutecznie zdetronizował ją jednak len:) Opowiem Wam  dlaczego:

Po pierwsze fizjologia
Len ma przyjemny, chłodny chwyt, zwłaszcza w warunkach wysokiej temperatury otoczenia - znacznie przewyższa właściwości innych włókien roślinnych jeśli chodzi o bezpośredni kontakt materiału ze skórą. Włókna lniane mają najwyższą ze wszystkich włókien zdolność pochłaniania wody (ze względu na domieszkę pektyn) - nawet gdy zaabsorbuje 1/5 swej masy nie sprawia wrażenia wilgotnego. Można też powiedzieć, że len to taki dobry kompan. Zarówno dla nas czyli użytkowników ubrań z nim w składzie jak i dla innych włókien - obecność lnu w materiale ma korzystny wpływ na właściwości tych wyrobów tekstylnych.

Po drugie łatwość pielęgnacji Len pierzemy w sposób tradycyjny, nie wymaga on żadnych dodatkowych zabiegów oraz dużego nakładu pracy. Tkanina lniana kocha wodę, ponieważ jest hydrofilna oraz nie boi się wysokich temperatur. Bez obawy możemy prasować ją w temperaturze 200 stopni C. Włókna lniane są najbardziej ze wszystkich włókien roślinnych wytrzymałe na tarcie i rozciąganie. Dzięki temu po każdym praniu tkaniny lniane wzmacniają się i wyglądają jeszcze korzystniej, są bardziej miękkie w dotyku. Dlatego w mojej pracowni piorę tkaninę przed krojeniem i dodatkowo już uszyte ubranie.

Ekologiczność

(wiem, nieco wyświechtane określanie, ale co tam! Tutaj jest jak najbardziej na miejscu. Len jest w pełni biodegradowalny i bezodpadowy. - to dla mnie trzeci argument "za".

Dobrze się z niego kroi i szyje. W kontakcie ze skórą nie ma sobie równych:) Jeśli tego kontaktu nie ma (np przy odzieży wierzchniej) to jego użycie jest raczej pozbawione sensu. Dlatego bez obaw! Do płaszczy będę używać dalej wełny, jakiejś przyjemnej w dotyku i która się mało mechaci:)


Jeśli macie jakieś spostrzeżenia, uwagi, pytania piszcie:)!

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Wybierz pierwszy produkt