Szukaj

BFF

Agnieszka, 08.09.2020
BFF

Jest ze mną każdego dnia.

Nigdy mnie nie zawiodła.

Dla mnie przyjechała z Górnego Śląska porozkręcana i wepchnięta nieco na siłę do bagażnika podstarzałego Renalt Megane Combi. Do bagażnika wepchał ją jakimś cudem mój wujek górnik. Kiedy przyjechałam z Izabelina do Bytomia prawie 400 km na miejscu okazało się, że transport może być niewykonalny. Ale mój wujek nie dał za wygraną:) I tak trafiła do mojej pracowni. Daje radę z jedwabiem, drelichem, wełną czy nawet skórą.

Oprócz niej w pracowni mieszkają jeszcze dwie inne maszyny (Elna Jeans  - która też nigdy mnie nie zawiodła i którą też kupiłam z przygodami  - kiedyś może o tym opowiem) i maszyna Łucznik kl.86 po mojej babci Jadzi. Ta maszyna już właściwie nie działa ze względu na zużytą igielnicę Ale trzymam ją zawsze w pobliżu. Jak talizman. Mojego męża wkurzał ten fakt przy każdej przeprowadzce. Chciałby, żeby moje talizmany ważyły mniej;)

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Wybierz pierwszy produkt