Wełniany płaszcz z wszytym szalem

Dwa tygodnie temu, w puszczy (za domem:) mój przyjaciel – Kamil Stawiarski sfotografował mój ulubiony płaszcz. Na zdjęciach pozuję z cudowną Kingą Chrzanowską, która bardzo mi pomogła w tym przedsięwzięciu.

Prototyp płaszcza powstał 3 lata temu z koca. Egzemplarz który mam na sobie to już druga wersja, szyta z włoskiej wełny parzonej. Płaszcz ma wszyty obfity szal, którym uwielbiam się okręcać, przedłużone rękawy z wyszyta ręcznie dziurką na palec (bardzo przydatne – jeśli ktoś notorycznie zapomina o rękawiczkach jak ja).  W szwach bocznych pojawiły się kieszenie. Zapinany na duże zatrzaski. Kinga ma na sobie egzemplarz z grubszej wełny o pięknym splocie. Płaszcz jest miękki, ciepły i niesamowicie wygodny.

W najbliższych dniach pojawi się w sprzedaży i będzie można zamówić wybrany rozmiar. A teraz zdjęcia: